Każdy z nas jest czasem w takim nastroju. Ostatnio na szczęście nie miewam takich klimatów. Ale były czasy, że był to u mnie stan notoryczny. Uwielbiam takie klimaty muzyczno słowne.
Pan artysta ma niezwykły dar opisywania życiowych sytuacji w sposób tak obrazowy, że czuję smak tej wódki i dym papierosów w lokalu, gdzie wydarzyła się ta historia.
Każdy ma swoją nieprzysiadalność.
Świetlik:
Generalnie płyta "Ogród koncentracyjny" jest pełna takich klimatów i ciężko było mi się zdecydować na jeden numer. Czyli będę wracał do tej płyty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz