Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania roxa, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania roxa, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

środa, 27 marca 2013

L-4- Super Para


Nie ma o czym mówić, składanka jak się patrzy, a że nie miałem innych materiałów o zespole L-4, to wykorzystam tą płytę, tym bardziej że na niej znajdują się chyba jedyne zarejestrowane przez zespół utwory. Jednocześnie chciałbym zwrócić uwagę na doborowe towarzystwo w jakim się znajduje zespół L-4. Jeśli jesteś wychowany i urodzony w peerlelu- a jestem, to musisz znać i musiałeś nucić ten utwór- znałem i nuciłem.
 
 
Kiedyś, (gdy miałem siedem lat) ten utwór jawił mi się jako genialna rzecz i szczyt rockendrola, no dzisiaj jedynie moge go traktować w kategoriach wspomnienia i faktu, że L- 4 zrobili coś wielkiego, bo w smutnym jak w książce Orwella kraju nagrali przebój z niezłym tekstem, który nie był walczącym z systemem tworem tylko był zabawą, może zgrywą. Świetnie się tego słucha. Musiał się ten utwór u mnie prędzej czy później znaleźć bo wpisuje się on w cykl polskich ejtisowych numerów imprezowych. Coś czuję, że ten utwór byłby powtarzany wielokrotnie podczas tej zapowiadanej przeze mnie  od początku istenienia tego bloga imprezie w takich klimatach.
 
 
Właściwie, to gdyby tylko ta płyta miała wydanie kompaktowe, to nawet nie musiałbym robić składanki, bo włączyłbym cały dysk, przyznać trzeba że byłoby przy czym się zabawić
 
 
Chwila odpoczynku przy stronie be gdzie Made In Poland wygonił by ludzi z parkietu do baru i na papieroska. No ja w sumie przy tym numerze to bym poskakał. Przynajmniej miałbym wolny parkiet.
 
 
 
A jeszcze przecież jest tutaj Roxa, którą już zaprosiłem kiedyś do siebie
 
 
 

niedziela, 22 stycznia 2012

Roxa- A ona tańczy


Kolejny hit rodem z poprzedniej epoki. To chyba zespół jednego przeboju. Zresztą nie wiem czy to przebój był, czy tylko mi tak zapadł w pamięć. "A ona tańczy" to znowu numer na imprezę w stylu lat osiemdziesiątych. Pasuje idealnie by wyskakać przy tym utworze nagromadzone nerwy z całego tygodnia. Nic nie poradzę na to, że takie klimaty mnie kręcą. Wstydu zresztą chyba nie ma, bo to dobry numer.

Kaseta na imprezę nagrana, więc do tańca!

A po tańcu należy chwilę odpocząć, popijając specyfiki oczywiście rodzimej produkcji jak np Billy- Cola


Tekst zresztą lekko socjologiczny opisujący żeńską pogoń za łatwym ustawieniem się w życiu. (Oczywiście pisząc żeńską nie mam na myśli wszystkich kobiet, żeby nie było). Tylko kasa się liczy, manekin uczyć, manekin show. Zresztą czy dzisiaj się to zmieniło?