niedziela, 8 maja 2011

Klaatu- Be My Girfriend


Jestem zły na siebie. Miałem tą płytę kompaktową i dwa lata temu sprzedałem ją na allegro za ponad 300 PLN. A potem koleś mi linka podesłał do aukcji z moją płytą  E Buy-u. Poszła za jeszcze większe pieniądze. Tak mnie przerobili bo zakończyłem aukcję przed czasem. Pewnie gdybym wytrzymał do końca to dostałbym jeszcze więcej kasy.

Sprzedałem tą płytę bo nie jestem kolekcjonerem w rozumieniu takim, że muszę wszystko mieć na kompakcie czy też na analogu. Staram się mieć te płyty, które mi się podobają. Bo po co mi płyta, której nie słucham. Gdybym miał wszystkie płyty, które miałem i które mi się nie podobały nie miałbym miejsca w domu.

Kaatu był często grany w Trójce w Brumie, stąd posiadanie tej płyty było moim marzeniem. Bardzo podobały mi się utwory „Be My Girlfriend” i „One Chance”. I myślałem, że cała płyta będzie mi się podobała. Po latach pierwszy broni się nadal, a drugi to trochę ckliwa ballada  i już tak mi nie robi jak kiedyś.


Gdy znalazłem płytę na allegro – za grosze!!!! nabyłem natychmiast i zawiodłem się. Takie trochę rockowe granie dla dziewczyn takie polskie Aerosmith. Ale "Be My Girlfriend" do dzisiaj ma kopa, sentyment pozostał.

Stała sobie ta biedna płyta na półce, pewnego dnia zgrałem sobie ją do kompa i wystawiłem na Allegro. Ciąg dalszy to „biznes życia”. Swoją drogą nie sprzedałem w życiu drożej płyty i pewnie już nie sprzedam. Choć jeszcze kilka rarytasów bym na półce znalazł.

kilka płyt z mojej półki


piątek, 6 maja 2011

Bright Ophidia- Set Your Madness Free


Jednak czasem można znaleźć dobrą muzę w polskim wykonaniu. Ciekawe jednak, że najczęściej dotyczy do mocnego grania. Ale jak już wspominałem metalem polski rock stoi. Nie mamy się czego wstydzić. Dobra płyta, dobrze brzmiąca z ciekawymi pomysłami, dobrze wyprodukowana. Chce się do niej wracać.

Lubię jak dużo się dzieje w obrębie płyty czy też utworu. I tutaj to dostaję. Lubię jak wokal zmienia się od growlu, krzyku do melodyjnego śpiewu czy recytacji. Takie granie mi bardzo odpowiada.



Utwór „Set Your Madness Free” to killer totalny. Kwintesencja czadu I melodii w proporcjach jakie kocham. Selektywność brzmienia! Ileż razy już to pisałem.


czwartek, 5 maja 2011

Something Like Elvis- Cardiac


Miałem straszny odpał na ta płytę. Słuchałem jej długimi tygodniami i praktycznie nie wyciągałem jej z odtwarzacza. Nadal nie mogę się nadziwić, że to polski band. Muzyka troszkę trudniejsza ale strasznie wciągająca i uzależniająca. Praktycznie całość broni się znakomicie. Najlepiej słuchać jej w całości. Niby nic specjalnego, a nie idzie się od tej płyty uwolnić. Lubię takie niejednoznaczne i wciągające płyty. Dużo przestrzeni, więcej muzyki niż wokalu. Dużo klawiszy ale takich w idealnych proporcjach. Grają wtedy kiedy mają. Po prostu smakołyk. 


Zespół już nie istnieje, ale jego członkowie działają w kilku znanych zespołach. (znanych to nieźle brzmi) "Cigarette Smoke Phantom"  to trzecia ich płyta, najbardziej wyciszona i wygładzona brzmieniowo. Wcześniejsze były bardziej czadowe, riffowe, a elementem dodatkowo wyróżniającym zespół był akordeon, który praktycznie był w każdym utworze, gdzie grał z gitarami riffy. Tutaj, na tej płycie akordeon pojawia się w ilościach śladowych.
Hm, wiem że pisać o muzyce to jak tańczyć o architekturze ale jak mam to opisać? Tak, gitarowa ściana dźwięku i akordeon. Robiło i robi to nadal ogromne wrażenie. Do tych wcześniejszych płyt wrócę.



powyżej bohater zespołu

Ciężko wybrać mi jeden numer do zaprezentowania, wszystkie są bardzo dobre. Jutro pewnie będę żałował, że wybrałem ten a nie inny.


środa, 4 maja 2011

Krystyna Prońko- Deszcz w Cisnej


Po takie klimaty siegnąłem całkiem niedawno, po prostu chciałem poznać coś nowego. Gdzie są nowe polskie rockowe zespoły! Czy żeby znaleźć coś wartościowego muszę grzebać w archiwaliach polskiej muzyki rozrywkowej? (nie przeszkadza mi to, ale brak mi dreszczy wywołanych przez muzykę, gdy słucham nowych polskich rzeczy)

Przyczynił się do tego również renesans płyty winylowej do której wróciłem po latach. To spowodowało, że odkryłem ten utwór. (kurczę jeszcze trochę i zacznę słuchać Krystyny Giżowskiej, Ireny Santor i Haliny Frąckowiak!)  Podobno to hit jakiś wielki jest, lecz przyznam się, że nie znałem tego wcześniej. Lecz od kiedy usłyszałem ten utwór to zakochałem się w nim. Smakowicie zagrany i zaaranżowany kawałek. Cieplutkie brzmienie, klimacik, aż chce się jechać autem w deszczu.

(zdjęcie przedstawia lusterko wsteczne od strony pasażera w samochodzie krajowej produkcji marki FSO Polonez, pojemność 1600, po ulewie z roku około 2002)


Reszta płyty nie robi już na mnie takiego wrażenia jak ten utwór, choć jako muzyka tła jak najbardziej, może sobie lecieć. Muszę posłuchać sobie też inne jej płyty.

Nie byłem nigdy w Cisnej. To chyba jest jej centrum.


Krystyna Prońko wielką polską wokalistką jest. Jest jeszcze parę jej hitów, o których warto napisać. I tak zapewne zrobię.

A na gitarze gra tu podobno Wojtek Waglewski z Voo Voo. Wyczytałem to w necie. Super efekt gitarowy wah- wah- uwielbiam

Krystyna:

wtorek, 3 maja 2011

The Car Is On Fire- What Life's All About


Płyta z przed lat paru, a ja nadal nie mogę uwierzyć, że to nagrali nasi chłopcy, krajanie Łokietka, Gierka i Edyty Górniak. Ta płyta brzmi światowo, bez kompleksów mógłbym puścić to na zachodzie w jakiejś alternatywnej audycji radiowej i nie byłoby wstydu. Wszystkie te pseudo dobre nowe zespoły indierockowe  wysiadają przy płycie "Lake & Flames".



Kupę dobrych melodii i pomysłów, zaśpiewane bardzo lekko i zgrabnie. Bardzo fajna płyta do wszystkiego. Za każdym razem gdy ją sobie włączę zadaję sbie pytanie dlaczego tak rzadko tego słucham.

Pierwsza płyta była zupełnie inna bardziej szorstka, chropowata jak to mówią garażowa, tak więc tą mnie zaskoczyli totalnie in plus oczywiście

pierwsza płyta




Car Is On Fire


poniedziałek, 2 maja 2011

Piękni i Młodzi- Kings and Queens And Presidents


Na jednej z takich kaset miałem nagrywane utwory z Trójki. Gdzieś tutaj jest ten utwór.



Jeden z moich ulubionych mało znanych polskich numerów. Niewiele wiem o zespole czy właściwie to chyba należy mówić o projekcie Rafała Olbrychskiego tego od "Reds" i chyba członków Balkan Electrique, ale głowy za to nie dam. Znam tylko ten utwór bo chyba żadnego innego nie nagrali. Lubię takie granie i uwielbiam po latach odkopywać takie rarytasy.  Utwór ten pochodzi z 1990 roku. Poniżej statystyka tego utworu z Listy Przebojów Programu III, gdzie usłyszałem ten kawałek.


Rarytas i marzenie młodych fanów muzyki.


Niskoszumowa? szumiała jak cholera. Ciekawe czy były też zwykłoszumowe?

Kings And Queens And Presidents

przepraszam za brak innej szaty graficznej ale nie ma nic w sieci

etykieta zastępcza

niedziela, 1 maja 2011

Maanam- Eksplozja


Przecudnej urody płyta i okładka również. Gdy ta płyta wychodziła byłem w początkach szkoły podstawowej, wiec nie mogłem mieć tego analoga. Pojedyńcze utwory były przebojami w Trójce i stąd je znałem, a że prawie wszystkie utwory z tej płyty były grane i zostały hitami to mogę powiedzieć, iż znam "Nocny Patrol" od dawna. W erze kaset naturalnie mialem kasety Maanamu i płyty ich z lat osiemdziesiątych to naprawdę kawał dobrego rockowego grania. Do dzisiaj te płyty Kory i Marka Jackowskiego brzmią bardzo świeżo i nie czuć, że nagrywane były w otchłaniach peerelowskich czasów. Selektywność brzmienia pierwszych płyt mnie zabija. Wszystko na miejscu i w dobrych proporcjach, rewelacyjnie brzmiące gitary, bas i głos Kory sprawia, że Maanamu nie można z niczym ani z nikim innym pomylić. Są bardzo charakterystyczni.

Płytę winylową kupiłem sobie dwa lata temu. I jest ozdobą mojej skromnej kolekcji. Ach to ciepłe brzmienie winylowej płyty.

Już z załączonej wkładki do płyty widać, że to dobra płyta. Czy widzi i słyszy ktoś tutaj jakiś słaby utwór?

kartka A4 jako wkładka do płyty - spis utworów


informacje ogólne



Wkładka-kartka ta ma fakturę papieru toaletowego wyprodukowanego z odzyskanych surowców wtórnych. Dawno tak szorstkiej kartki nie trzymałem w rękach.

Utwór "Ekspozja" należy do moich ulubionych utworów Maanamu. Ten nastrój, to super brzmienie gitar, klimat. Ten utwór należy do grupy numerów, które mogłyby sie nie kończyć i płynać sobie.

Poniżej tył okładki. Jak wspomniałem już, świetnej okładki. Te okładki płyt winylowych żyją jakimś swoim życiem. Przód okładki- ale Kora seksowna jest na maksa. Tył okładki- czuję zapach tego tramwaju w którym stoi zespół. Rewelacja.


zapach winylu poniżej

 
Z szacunku i podziwu dla pierwszych płyt Maanamu nie będe pastwił się nad ich twórczością z ostatnich lat a tym bardziej nie będę komentował celebryckich osiagnieć Kory. Jak dla mnie skończyli się na płycie "Derwisz i Anioł".





Eksplozja