niedziela, 17 maja 2015

2+1- Bez Limitu



No to buszujemy dalej po najbardziej zakurzonych płytach, które jest mi dane posiadać. Nie wiem jak długo wytrzymam ten cykl, czy w końcu któraś płyta tak mnie wykończy, że zapragnę posłuchać czegoś sprawdzonego. Na razie bawię się przy tym cyklu niezmiernie. A jakie płyty znalazłem na półkach! Chyba jednak jeszcze kilka takich okazów wam przedstawię.


Dwa  Plus Jeden w odsłonie z wczesnych lat osiemdziesiątych. W sumie to nawet nie wiem co ma napisać, bo oprócz jednego utworu, który był jako takim hitem to na tym krążku jest muzyka, której kompletnie nie rozumiem i nie słyszałem nigdzie tych utworów. Kolejna płyta dla nikogo. Tym jednym utworem, który jakoś zaistniał w mojej świadomości jest "XXI wiek (dla wszystkich z nas)". No i tą drogą powinien ten zespół jeśli chciał odpowiedzieć muzycznemu światu na new romantic i synth pop.



Druga strona o wiele ciekawsza, bo bardziej właśnie elektroniczna. Nie znaczy to jednak bym się nad tymi numerami zachwycał. Typowe ejtisy. Ale dużo napisałem o płycie, której nie kumam. No i udało mi się przemycić coś co bardzo mi się spodobało już jakiś czas temu czyli Sleeveface



czwartek, 14 maja 2015

Jarosław Kukulski i jego przeboje


Dzisiaj sięgam w najczarniejsze otchłanie moich regałów z płytami. Nie dość, że okładka koszmarna, to zawartość tej płyty raczej dla fana muzyki rockowej nie przynosi ani jednej wartej uwagi nuty. Skoro jednak zacząłem sięgać do takich pozycji to warto jednak kilka słów napisać.Włączyłem sobie ten krążek i momentalnie poczułem się jak w latach osiemdziesiątych podczas niedzielnego obiadu, któremu zawsze towarzyszył nam w domu telewizyjny koncert życzeń, w którym właśnie grano takie numery. I wtedy i dzisiaj nie dało się tego słuchać.


Jakby nie spojrzeć to na tym krążku są same hity minionej epoki. Najlepszy w zestawie to numer, który po dodaniu mocniejszych gitar i męskiego głosu miałby nawet szansę zostać rockowym przebojem. Szkoda, że moja mama nie ma gramofonu, bo sprezentowałbym jej ta płytę. Muszę więc zaprosić ją do mnie na kawę i puścić jej z winyla te numery.





środa, 13 maja 2015

Ewa Demarczyk- śpiewa piosenki Zygmunta Koniecznego


Właściwie to zdawałem sobie sprawę z tego, że ta płyta nie wzbudzi mojego zainteresowania bo tego typu wykonania były mi zawsze obce. Chciałem jednak przekonać się naocznie o tym. No i się przekonałem. Tyle dobrego naczytałem się o tym krążku, że po cichu liczyłem jednak na jakieś zaskoczenie. Niestety. Strasznie aktorskie wykonanie i mało muzyczne. Oczywiście w moim rozumieniu. Nie zamierzam obrażać ani artystki ani wszystkich fanów tej płyty. 


Z tego wszystkiego to najlepsza jest okładka. Nawet mógłbym napisać, że okładka jest znakomita. Zadacie mi pewnie zaraz pytanie, po co więc piszesz człowieku o płycie, której nie rozumiesz i której nie słuchasz. I zaiste jest to dobre pytanie. Sam nie wiem. A poniżej najlepszy utwór na płycie.




niedziela, 10 maja 2015

Terrific Sunday- Bombs Away


Nie mam pytań. Świetny utwór i światowy klip. Zazdroszczę, ale i jestem dumny z naszej młodzieży, która bez kompleksów gra na światowym poziomie. Jedyne czego pragnę, to to, by reszta płyty, jeśli ją już nagrali i wydali brzmiała tak samo. Czyli proste rockowe utwory z piekielnie melodyjnymi wokalami. Jak na razie słucham po kilka razy dziennie.


czwartek, 7 maja 2015

Fisz Emade Tworzywo- Mamut


No nie do końca ostatnimi laty było mi z Fiszem i Emade. Panowie podobnie jak ich ojciec są tak płodni i udzielają się na tylu frontach, że nie sposób za nimi nadążyć. Jednak ta płyta polecona mi przez przyjaciela wywołała we mnie coś czego dawno już nie czułem, czyli chęć słuchania jej na okrągło. Nie wiem już, który raz jej słucham i wydaje mi się coraz lepsza. Pierwsze odsłuchy zupełnie nie wskazywały na to, iż tak się zaprzyjaźnię z "Mamutem" ale dzisiaj już jesteśmy na ty. 


Sporo elektroniki lecz przyjaznej dla ucha. Mają ci młodzi Waglewscy jednak łeb do tworzenia znakomitej muzy. Gdzie nie gdzie pobrzmiewają echa twórczości Fisza hip hopowca, jednak jest to podane na rockowo, nowocześnie. Teksty jak zwykle na wysokim poziomie. Zawsze mają coś do powiedzenia. 



Ale tłuste bity i basy. Chociażby taki numer jak "Zwiedzam Świat" nawet momentami mam wrażenie, że takie granie doskonale sprawdzałoby się na alternatywnych parkietach tanecznych.Czy to ta płyta dostała tyle Fryderyków (tych sławnych polskich muzycznych branżowych nagród)?








wtorek, 5 maja 2015

DITF- Vision




No cóż dawno nas nie było, ale to nie znaczy, że nic się u nas i z nami nie działo. Poniżej zapowiedź nowego. Siedzieliśmy całą zimę i nagrywaliśmy różne rzeczy. Teraz postaramy się to sukcesywnie zaprezentować. Przed wami nowe oblicze zespołu Dog In The Fog:





niedziela, 3 maja 2015

Opozycja- 1995


Przede wszystkim to najbardziej cieszę się ostatnio z faktu reaktywacji Opozycji. Może w końcu zagrają gdzieś bliżej mnie i będę mógł się organoleptycznie przekonać jak teraz brzmi jeden z ważniejszych dla mnie zespołów z młodości. A jeśli kilka słów ma tu paść o tej płycie, która jest z tego co rozumiem nie wydaną w tamtym czasie trzecią ich płytą studyjną to muszę rzec tak.


Gdyby wtedy w 1995 roku, faktycznie ten krążek ujrzałby światło dzienne, to pewnie byłbym zachwycony, a tak niestety muszę go traktować jedynie w kategorii ciekawostki i powrotu do przyszłości, bo nie bardzo mogę się już dzisiaj utożsamić z tym materiałem i poczuć mrowienie na plecach tak silne jak to, które mi towarzyszyło podczas obcowania z płytą "Krew Bohaterów". Ale to były inne czasy i ja byłem inny. Słucham więc jako nowej muzyki nowego zespołu. Jest czad, kilka numerów naprawdę niezłych. Zresztą to co zagrał zespół na tym krążku to zupełnie inna Opozycja. Tak chcieli tak grali. A ja mogę się jedynie cieszyć, że w końcu dane było mi usłyszeć te numery.


Mniej nastroju, mniej ponurych klimatów, więcej czadowych gitar, wręcz metalowych, czyli rockendrol. Najgorszym numerem jest "Blind" jakbym słyszał balladowy Illusion (ten wokal). Tego nie mogę słuchać, ale reszta bardzo przyzwoita. Trzymam kciuki za ich powrót i czekam na nowe kompozycje.