poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Sirrah- Acme


Dziwna sprawa z tą płytą. Okazuje się, że tą wersję, którą posiadam to podobno demo (dlaczego wydają demo w oficjalnym obiegu?). Właściwa płyta "Acme" ukazała się rok później i miała troszkę odmienną okładkę i wszystkie kawałki były troszeczkę przearanżowane i brzmienie naturalnie też jest inne. Uważam, że ta czarna "Acme" jest lepsza. Nie mogę przekonać się do słuchania oficjalnej wersji. W necie też widać podobne opinie, to chyba jednak coś w tym jest.

wersja późniejsza:

Jak można zepsuć tak piękną okładkę. Musiała zadziałać cenzura. Ale w sumie nie ma co narzekać i tak jest niezła.

Bardzo fajne granie. Spokojnie moge postawić ten zespół i ich "Acme" na jednej półce z zachodnimi produkcjami w tym klimacie i nie ma wstydu. Powinni zrobić karierę na zachodzie. Nagrali jeszcze jedną bardzo dobrą płytę i chyba słuch o nich zaginął. A może grają dalej? Nie sprawdzałem tego ale chyba już mi nie zrobią takie klimaty.


powyżej spis utworów.

Fajne długie, rozbudowane klimatyczne numery, duży skład, pani w chórkach, skrzypce.




garść informacji o zespole i o płycie "Acme" w języku wszechświata:


i kaseta, która długo nie opuszczała mego walkmana we własnej osobie:





jeszcze jeden rzut na okładkę


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz