piątek, 2 sierpnia 2013

33 x Trójka- Wiesław Weiss+ Soundtrack

 

Połknąłem to tomisko praktycznie w kilka godzin, a fragmentami będę zapewne do tej pozycji wracał. Częściow z sentymentu, częściowo traktując tą książkę jako skarbnicę wiedzy. Pamiętam jak kilka lat temu był ogłoszony w radio i necie apel by głosować na swoje ulubione trójkowe audycje i o nich powstaną właśnie takie rozdziały. Pamietam jak dziś jak wysyłałem maila z prpozycjami z listy proponowanej przez Redakcję jak i dodawałem swoje propozycje.
 
 
 
 
To, że Trójka odegrała w moim i zapewne nie tylko moim życiu ogromną rolę gustotwórczą dawałem już wyraz na tym blogu wielokrotnie. I w tym właściwie mój życiorys muzyczny nie różni się wiele od tysięcy innych dzisiejszych czterdziesto, pięćdzisięciolatków, bo dwudziestolatków już tak. Nie będę tu i teraz wylewał łez wzruszenia i chwalił pod niebiosa naszej państwowej rozgłośni, bo przecież piszę o książce. Zatem cieszę się że w tym ogromnym tomisku znalazło się zdjęcie dla setek unikalnych zdjęć, których do tej pory nigdzie nie widziałem, cieszę się z ogromnegoformatu wydawnictwa tegoż, cieszę się z opisów tych kilkunastu najważniejszych według słuchaczy audycji jakie na przestrzeni lat były nadawane. Szkoda mi tylko ogromnie, że nie ma Trójki Pod Księżycem z DJ Bexem na czele, ale rozumiem, że niewielu jż go pamięta i ważniejsze są audycje współczesne w stylu Ciemna Strona Mocy.
 
 
Wspominałem, już parokrotnie że dzieło to grube i ciężkie jak widać sześć centymentrów o Trójce, to niezła objętość. Opisywane tu audycje mają już charakter niemalże kultowy. Pamiętam Teatrzyk Zielone Oko zawsze po liście z soboty, bałem się okrutnie tych inscenizacji okraszonych niesamowitymi efektami dźwiekowymi. Robiło to nawet wrażenie w dobie monofonicznych odbiorników radiowych jakie znajdowały się w moim domu, a zaznaczyć należy, że multipleksy kinowe gdzie możnaby było "zobaczyć" dźwięk były mżonką tak odległą jak fakt, że Polska reprezentacja piłki nożnej zdobędzie jakiś medal na którejś z wielkich imprez. Dlatego takie efekty moge porównać do tego jak działały na mnie wizualnie świetlne miecze z filmu "Imperium kontratakuje" na który wybrałem się jako młody padawan do naszego miejscowego kina.
 
 
 

Tak można by w skrócie opisać każdą niezapomnianą audycję mającą swój rozdział na łamach tej księgi i do każdej znalazł bym kilka słów wspomnień, ale wtedy byłby to post nie o muzyce, a o moim dzieciństwie i dojrzewaniu. Podaruję więc sobie te sekretne pamiętniki młodego nicponia i postaram się wrócić do sedna czyli muzyki.
 



 
 
Inteligentnie zatem postaram się połączyć słowo pisane i drukowane z dźwiekiem zapisanym w rowkach czarnego krążka. Bonusem będzie niejako soundtrack do tej książki czyli płyta Listy Przebojów z zawartością, której nie można odmówić przebojowości, chociaż osobiście nie moge jej słuchać, bo są na niej przeboje z cyklu: co godzinę w radio.
 
 
 

 

7 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. No niewiem , niewiem, czy są tu przeboje co to grają co 10 minut w radio. "51" z tego co widzę jest w wersji któa nigdy przebojem nie była, czyli w wersji studjnej, która nigdy nie doczekałą się edycj CD.

    Ciekawie czy ten który napisał tą książkę, zamieszczająć okłądkę tej płyty wspomniał, o tym, co by nie mówić absurdzie wydawniczym?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ pięknie zaprojektowana graficznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. z tym 51 to nie wiedziałem, muszę posłuchać

    OdpowiedzUsuń
  5. Posłuchaj, jest tak ja mówię, na tej płycie jest wersja studyjna, nigdy nie wydana na CD, nigdy nie była przebojem.
    Ot taka zgadka z dawno mimionych lat.

    OdpowiedzUsuń
  6. w 2001 roku na składance wydanej z okazji 40 lecia Trójki była zamieszczona ta wersja 51.

    OdpowiedzUsuń